niedziela, 2 marca 2014

Hashirama x Madara (HashiMada) - Ucieczka od wampirzej depresji.

Ohayo!
Eii.. Nie mam pomysłu na KakaSasu, wybaczcie. :cc Zdecydowałam się, więc na HashiMada bo o nich tu będzie najwięcej. Kocham ich! To jest wytłumaczenie. Wybacz Anju. :c W poniedziałek, bo dwóch notek na dzień dawać nie będę, wstawię drugi rozdział serii. TO miał być pierwszy rozdział serii fantastycznej z HashiMada, ale nie mogę znaleźć zeszytu. No ej, chamstwo. XD Pewnie zaraz wezmę się za szukanie tego, bo mi to spać nie da, ale już napiszę coś lekkiego. Ostatnio wchodzę na wyżyny "inności", pora na chwilę to przerwać.
Dobra, nie zanudzam :C
Ej, ale straszna jest ta notka. Nie obraźcie się.:C
Tym razem to będzie lekki shot, już nie tak "poetycki" . of, aff. :x
~.~
"Ucieczka od wampirzej depresji"
- Madara! Jesteś tu? - Hashirama nacisnął złotawą klamkę, a drewniane drzwi od razu puściły.
Wszedł do pomalowanego na granatowo pokoju i nie dojrzał kompletnie nic. Dwa, duże okna, które wychodziły na ogromny ogród rezydencji Uchiha były zasłonięte czarnymi żaluzjami i nie wpuszczały, ani jednego promienia popołudniowego słoneczka, a dające na prawdę wiele światła żarówki były pogaszone. Zobaczenie czegokolwiek było wręcz niemożliwe, może jedynie widać było kawałek zawalonej kartkami papieru podłogi, przez uchylone drzwi. Do uszu nie docierał żaden dźwięk, choć Senju był pewien, że na stojącym po lewej stronie ogromnym łożu leży jego przyjaciel. Zapewne, zawinięty w białą pościel i wtulony w fioletową, nieśmiertelną podusię. Madara zachowywał się ostatnio jak jakiś wampir. Nie dopuszczał do siebie żadnego światła, nie wychodził z tej swojej ciemnicy i każdego, kto postanowił spróbować z nim porozmawiać, po prostu spławiał. Hashirama nie miał zamiaru wyjść dzisiaj ot tak. Zachowanie tego chłopaka, budziło nie pokój wśród wielu ludzi : trzeba, więc coś z tym w końcu zrobić.
Brązowowłosy wykonał pierwszy krok, w głąb ciemnicy natrafiając na jakieś puchate coś, które okazało się czarnym kotem Madary. Zwierzę przeraźliwie miauknęło, syknęło na gościa i wybiegło z pokoju. Następnie, mężczyzna pod swoimi nogami poczuł jakiś ciemny plastik i materiał, prawdopodobnie jedną z wielu ciemnych bluzek Uchihy.
- Czy możesz mi wyjaśnić, co ty do diabła robisz? - burknął zirytowany, gdy dotarł do łóżka.
Zapalił światło i po prostu.. zamarł zaskoczony. Większego bałaganu w życiu nie widział. Ubrania z szafy były rozwalone po całym pokoju, zestaw ołówków leżał na biurku wśród najróżniejszych zeszytów, kolekcja książek Harlan'a Coben'a, Williama Szekspira i Nory Roberts zawładnęła parapetem. Pod masą ubrań gość dopatrzył się jeszcze pozdzieranych adidasów, pustej szklanki po zielonej, prawdopodobnie, herbacie, płyt Marilyn'a Manson'a, The GazeTTe, GIRUGAMESH  i oczywiście masy zamazanych kartek papieru. Wrócił się do drzwi, które zamknął z głośnym hukiem, po czym podsunął sobie krzesło i usiadł przy łóżku. Na przeogromnym posłaniu, na którym bezproblemowo zmieściły by się cztery osoby, leżał czarnowłosy chłopak z wbitą w poduszkę twarzą.
- Wynoś się stąd - syknął rozdrażniony, nawet nie racząc na niego spojrzeć.
Jedyne, czego teraz potrzebował to spokój.
- Nie. Nie wyjdę, póki mi wszystkiego nie wyjaśnisz - oznajmił spokojnie Senju, uśmiechając się wesoło, gdy postać podniosła się do siadu.
Madara był bladszy niż zwykle, a jego idealne wargi stały się suche i popękane. Co prawda skóra ciągle wyglądała jak porcelanowa, ale wory pod oczami były wyraźnie widoczne. Długie, czarne włosy, które zawsze były dumą chłopaka rozwalone były we wszystkie strony tego jakże uroczego świata.
- Co się z tobą dzieje?- spytał spokojnie Hashirama, patrząc w jego czarne tęczówki.
- Nic - odwarknął niemiło właściciel bałaganu. - Czego tu szukasz?
- Odpowiedzi na dręczące mnie pytanie - odparł swobodnie. - Wszyscy się o ciebie martwią.
- Fajnie - mruknął, krzywiąc się. - Wynoś się stąd.
- Nie - westchnął głośno. - Czyli mam użyć innych sposobów?
Nim Madara zdążył coś odpowiedzieć, został przygwożdżony do łóżka. Hashirama znalazł się na jego biodrach, nadgarstki przytrzymując po obu stronach jego głowy. Uchiha spróbował się wyrwać. Na marne. Był szczuplejszy, delikatnie zbudowany, więc i jego siła fizyczna nie dorównywała zielonookiemu.
 - Co niby chcesz wiedzieć?! - warknął rozdrażniony, zsuwając w pół powieki.
- Czemu siedzisz tyle w tym pokoju? Dlaczego nie kontaktujesz się z nikim... i od kiedy to wytrzymujesz w bałaganie? To wygląda, jakby przeszła tu istna zamieć.
- Mój pokój, mam prawo utrzymywać go tak, jak mam na to ochotę - odparł, próbując raz jeszcze uciec. - Po prostu zachciało mi się spokoju.
- Siedzisz tu już dwa tygodnie.
- ... Serio? - Madara zamrugał zaskoczony oczami, uśmiechając się kpiąco. - Nie zauważyłem. Złaź ze mnie.
- Nie. Zachowujesz się jak wampir, zauważyłeś?
- Nazwij to wampirzą depresją, kochaniutki. Złaź ze mnie - powtórzył uprzednią"prośbę", którą jego towarzysz ponownie zignorował.
- Wampirzą depresją?
- A czemu by nie? Skoro kojarzę ci się w tym momencie z krwiopijcami, to nie będę podważał Twoich słów.
- Czemu depresją?
- A jak to inaczej nazwiesz?
- Nie wiem - odparł spokojnie. - To... Zaproponuję ci ucieczkę od tej wampirzej depresji.Co Ty na to?
- Hę? - chłopak uniósł ku górze brwi, patrząc na niego jak na ostatniego idiotę.
Senju tylko pokręcił głową z lekkim uśmieszkiem, wykrzywiającym jego wargi i delikatnie musnął te, należące do czarnookiego. Uchiha początkowo spróbował się wyrwać, ale kiedy zauważył, że to i tak bezsensu niepewnie rozchylił usta. Hashirama wdarł się do ich wnętrze, pieszcząc podniebienie i policzki. Czarnooki mimowolnie zamruczał, zahaczając swoim językiem o mięsień "przyjaciela".
- To co ty na to? Pasuje ci taka ucieczka? - wyszeptał cicho do jego ucha zielonooki, gdy oderwali się od siebie.
- Mhm - odmruknął chłopak, wpijając się w usta brązowowłosego, spragniony ich smaku.
Po chwili starszy (Hashi jest starszy, nie wiem czy o jakieś lata, czy tylko miesiące. XD On jest ze stycznia, Madara z grudnia ^^) przeniósł się na jego szyję. Sunął po niej językiem, a gdy dotarł do koszuli odpiął jej guziczki.
~Nie będę pisać sceny erotycznej, bo nie mam na nią weny. XD Nie ma to jak przerywać w takim miejscu ~
Słońce wpadło przez uchylone dnia wczorajszego okno. Rozświetliło zabałaganiony pokój, do którego dnia poprzedniego dołączyły kolejne ubrania. Promienie oświetliły duże, łóżko świecąc w zielone oczy, uśmiechniętego mężczyzny. Bawił się on długimi, czarnymi kosmykami wtulonego w niego, delikatnego chłopaka.
 - Czyli, wracasz do życia? - wyszeptał z lekkim, miłym uśmieszkiem.
 - Mhm...- odburknął cicho jego ukochany.- Tak mi się wydaje...
~
Słysząc to, czara masa bez konkretnych kształtów wydała z siebie przeraźliwy śmiech. Głos rozległ się po dziwnej, białej nicości i po chwili umilkł. Pomieszczenie wypełniło się chrapliwym, piskliwym głosem.
- Czy, aby na pewno?

THE END ?

~-~
Nie zadedykowałam nikomu, bo to wyszło strasznie. Wiem.:C
Poprawię się w poniedziałek

Pisane przy:

Pzd.
Tajjemnicza

18 komentarzy:

  1. Shot jest nawet spoko. Uczepie sie detalu, iz Hashirama nie ma zielonych oczu a brazowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Shot jest nawet spoko. Uczepie sie detalu, iz Hashirama nie ma zielonych oczu a brazowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://ask.fm/Natusx33 - na asku masz wyjaśnione parę błędów XDD.
      Według mnie brązowe oczy do niego nie pasują, więc postanowiłam dać mu zielone. W końcu mogę się w pisaniu tym pobawić:D

      Usuń
    2. Brazowe mu do jego wlosow i cery jak najbardziej pasują.

      Usuń
    3. No cóż, ja mam inne zdanie, ale kłócić się nie będę. XD Według mnie do niego pasują te zielone oczka i trudno by mi było teraz się przestawić. c:

      Usuń
  3. Porównanie Madary do wampira??XDD Szalonaaaa. ^____^'.
    weź wgl, a ja się nie doczepię do tych zielonych oczu. MASZ MNIE W NAGRODĘ TERAZ KOCHAĆ XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NOO BA . <3
      Kocham Cię.pffyy :D <3

      No bo co blady, z sharingnem ma czerwone oczy. W CZYM PROBLEM?:D

      Usuń
  4. Ja cię ale fajne weź w ogóle jak można mieć taki talent
    nie mogę się doczekać notki

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybaczam. XD
    Nwm, co marudzisz. Mi się bardzo podoba. nie wiedziałam o co chodzi z tą końcówką, na prawdę nie domyśliłabym się, że to demon. HAHA :DDD.

    No to czekam na więcej. ♥
    Anja

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest właśnie ten dziwny moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że przez zawartość otp w tym shocie nie możesz tego jakoś logicznie skomentować. Chociaż nie mogę się uczepić, że zboczonej części nie napisałaś :< Ciut później mogłaś przerwać.
    Wciąż twierdzę, że to ubrania i bród z pokoju Madary ożyły xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale jakoś weny nie miałam:C

      A WIĘC TO TY. XDD Nie ożyły, to coś innego :C

      Usuń
  7. Świetne ! ! Więcej i więcej HashiMada ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Chryste dawno nie przeczytałam tak dennego opowiadania, bez ładu składu i wiekszego sensu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy14 lipca 2014 01:53
    Chryste dawno nie przeczytałam tak dennego opowiadania, bez ładu składu i wiekszego sensu. To znowu mi bardzo się podoba, nie przejmuj się każdy ma inny gust ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hashirama jest z października

    OdpowiedzUsuń
  11. 42 year old Programmer III Salmon McCrisken, hailing from Saint-Paul enjoys watching movies like Topsy-Turvy and Rowing. Took a trip to Three Parallel Rivers of Yunnan Protected Areas and drives a Ferrari 250 SWB Berlinetta. ten artykul

    OdpowiedzUsuń